Lody są najlepsze na wszystko

13.05.2019


Lody są najlepsze na wszystko. Wiem, bo próbowałam. Boli Cię ząb? Spróbuj zjeść lody. Masz migrenę? Mnie wtedy pomagają jedynie lody. Zły humor? No wtedy to już w ogóle - lody (albo wino, albo jedno i drugie :) ).

A więc z jakiej okazji dzisiaj jem lody? Zły humor. Definitywnie. Utrzymuje się od kilku lat i jakoś nie chce odejść. Parszywy drań, który wisi nade mną niczym duch i co jakiś czas łapie w swoje objęcia. Chciałabym mu się oprzeć, ale nie potrafię. Dlatego próbuję go czasem choć trochę odegnać lodami. To tak jakbym mogła go wysłać w kosmos, gdzie zrobiłby się z niego po prostu sopel lodu.

Ostatnio bardziej zamykam się w sobie. Kiedy jestem u siebie w mieszkaniu, staram się zachowywać tak, żeby sąsiedzi nawet nie wiedzieli, że jestem w domu. Kiedy ktoś puka do drzwi, zazwyczaj udaję, że mnie nie ma. Kiedy jestem u rodziców, zazwyczaj albo im w czymś pomagam, albo leżę bezczynnie i oglądam telewizję.

U rodziców czuję się coraz bardziej jak nie w domu. I wcale nie chodzi o to, że nie jestem już "pełnoprawnym mieszkańcem" tamtego domu, bo mieszkam sama już ok. 8 lat, a ich odwiedzam jedynie w weekendy. To wcale nie o to chodzi. Raczej... czuję się tam nie jak członek rodziny, nie jak córka swoich rodziców, a bardziej jak służąca, ktoś do pomocy, ktoś kto po prostu ma robić to co mu się każe, a potem wracać do siebie, do swojej samotności...

No właśnie. Samotność... Mam wrażenie, że te wszystkie książki o tym jak to jest dobrze być samemu, jak można się w całości spełniać w życiu, kiedy nikt ci w tym nie przeszkadza, pisane są przez osoby, które mają kochające rodziny i nigdy nie zaznały prawdziwej samotności... Czekam na kogoś, kto w końcu zakłóci moją samotność...


CYTAT NA DZIŚ
Jeżeli uważasz, że możesz czegoś dokonać albo przeciwnie, że nie dasz rady - w obu przypadkach masz rację.
- Henry Ford - 

PIOSENKA NA DZIŚ
The Rose - Take me down





Komentarze